Ostatniego dnia września Moskale zdobyli Sierpiejsk, i dalej straż przednia Szejna pod Dorohobuż podeszła. Aleksander Gosiewski przygotował do obrony warowną fortecę bo jak pisał pisał 17 czerwca "Ja na ten czas tu w Dorohobużu wałowej roboty pilnuję, którą jeśli P. Bóg pogody użyczy, za niedziel kilka dokończyć spodziewam się, gdy zaś we wszystkim swój weźmie skutek, nadzieja w Bogu że warowna będzie forteca".
Hetman W. Litewski Lew Sapieha na zlecenie "JMKs. arch. gnieźnieński i drudzy Ichm. pp. senatorowie zlecić mi raczyli, abym presidiis zamki pograniczne opatrzył i dla wnętrznego pokoju sześćset człowieka zaciągnął. Ja czyniąc zadość intencją Ich Mości, przypowiedziałem na zamki, to jest [...] piechoty na Dorohobuż 200". Historycy podają że załogę Dorohobuża stanowić mogło do 500 ludzi pod dowództwem komendanta Jerzego Łuskiny. Jednak po
dwutygodniowej walce Moskale miasto i zamek spalili. Moskwa "wielki terror uczyniła obywatelom" Miasto spalono i "pobito siła ludzi".
Tak o tych wydarzeniach 30 października pisał A. S. Radziwiłł:
"Tymczasem nadszedł list od prymasa oznajmujący o posuwaniu się Moskwy, o wzięciu Dorohobuża i o wysłaniu przez nich wojsk pod Smoleńsk. Wieści te zostały przekazane przez samego wojewodę smoleńskiego z datą 15 października. "
![]() |
Rekonstrukcja siedemnastowiecznego Dorohobuża. |
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz