Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muszkiet. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muszkiet. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 20 lutego 2014

Wyposażenie piechoty cz. IV - Forkiet, Widelca, Soszka

Muszkieter z forkietem, przy nim ozdobna pętla z czerwonym chwostem.

Forkieta, widelce, soszka tymi słowami nazywano w XVII wieku podpórkę pod muszkiet. Była ona potrzebna . O sposobach trzymania muszkietów przy strzale wypowiada się już Andrzej del Aqua i wymienia ich trzy: "Zgoła muszkiet w ręku D, w soszce E, za parkanem F" 

"Zgoła muszkiet w ręku D, w soszce E, za parkanem F"


Późniejsi nasi teoretycy podkreślają potrzebę posiadania podpórki dla "pewności wytrzymania muszkieta w strzelaniu". Wspominają  o tym  autorzy "Nowego Uważania o Porządku Wojennym":
"i forkietę według maniery piechoty niderlandzkiej, dla pewności wytrzymania muszkieta w strzelaniu, gdyż sporych i donośnych muszkietów będzie potrzeba, zatem przycięższe bydź muszą."

"Aby dla wytrzymania rusznicy żaden bez widelec nie strzelał (jako w niderlandzkich wojskach zażywają forkiety).",  jak i Błażej Lipowski w "Piechotne Ćwiczenie": "a zaś musz­kiet lontowy ma mieć z forkietą (to jest z widelcami) dla podpory, bo tak donośniejszy muszkiet może mieć, kiedy z podporą strzela, a zatym dobrze wymierzy i lepiej dotrzyma, kiedy ręka pod muszkietem nie wątleje." Błążej Lipowski wymienia też komendę:   "-Muszkiet na widelca."

 J. J. Wallhausen zaleca by przy forkiecie była pętla, dzięki której w czasie ładowania można swobodnie opuścić forkiet, który będzie wisiał na nadgarstku, a muszkieter ma obie dłonie wolne do ładowania muszkietu.

Forkiet z pętlą wg. ryciny J. J. Wallhausena


Forkiet wiszący na pętli wg. ryciny Jacoba de Gheyna.

Forkiet wiszący na pętli wg. ryciny Jacoba de Gheyna.

Dodam od siebie, że forkiet prócz pomocy w czasie strzelania spełnia też pożyteczną rolę w czasie marszu. Pozwala na utrzymanie odpowiedniego tempa (można nim wybijać rytm w czasie marszu) ale też pomaga w noszeniu muszkietu na ramieniu. Można nim podtrzymać muszkiet, odciążając co jakiś czas ramiona.



poniedziałek, 2 grudnia 2013

Wyposażenie piechoty cz. II - "Krajcar dla wychędożenia rury"


We wszystkich swoich pracach A. M. Fredro napomina by przy muszkiecie „stępel był z krajcarem, dłuższy niż rura, dla wychędożenia rury do samego spodu w czem w rzemieślników strzelbę robiących przestrzegać trzeba, bo w gładkości rury szybko kula idzie, kiedy rdzą rura nie obsiędzie”.
We wcześniejszych latach J. J. Wallhausen w „KriegKunst zu Fuss” także rysował grajcary i zalecał by „ein jeder Musquetirer” posiadał „Krakzer” do czyszczenia rur, gdy się zabrudzą od wielokrotnego strzelania lub wilgoci, a „ein jeder Corporal” powinien mieć „eisernen Stamper” do wyciągania niewystrzelonych kul. Wspomina o tym A. M. Fredro w „Piechotne Ćwiczenie ...” - „niektórzy porządni oficyjerowie przy dziesiątnikach tylko takowe stęple z krajcarami mają, aby żołdat każdy, gdy mu go potrzeba, dla przechędożenia rury mógł go zażyć), aby rdza nie zasiadła, czym kula opierając się nie szybko idzie.”  
Do dziś w muzeach zachowały się oryginalne grajcary, o różnych kształtach i możemy je podziwiać.





piątek, 22 listopada 2013

Wyposażenie piechoty cz. I - "Muszkiet … rurę pięć piędzi wzdłuż najmniej mający"


Muszkiet paradny, niderlandzki ze zbiorów MWP.

Wyposażenie muszkietera – broń strzelecka i oporządzenie doń potrzebne.
Muszkiety:
W XVII wieku w Rzeczypospolitej powoływano oddziały muszkieterskie, muszkieterowie stawiali się z własną bronią, jeśli jej nie mieli była ona im kupowana, a jej koszty starano się potrącać z żołdu. Według źródeł, które dotrwały do naszych czasów muszkiety kupowano w Niderlandach, Rzeszy, a także w miastach Korony i Litwy takich jak Gdańsk czy Toruń czy Wilno.
Nasi ówcześni wodzowie baczyli, by muszkiety były odpowiedniej jakości i dorównywały broni używanej przez naszych przeciwników takich jak Szwedzi. Mieli rozeznanie, że rucznice hajduków nie sprostają w polu dalekosiężnym muszkietom muszkieterów i radzili, by muszkiety sprowadzane dla wojsk Rzeczypospolitej były długie, porządne i odpowiednio donośne. Wielkość lufy, jej proporcje podaje Andrzej Del Aqua w swojej księdze „Praxis …”-„W przeszłym rozdziale traktowałem o godności profesyjej wojenny i o wadze muszkietu, teraz słusznie mam eksplikować po części o tej jego wadze, aby lepiej mię rozumieli i formować go z prawdziwy reguły długością i grubością mogli, żeby był łacno w ręce człowieka sus tentowany i nakierowany. Przeto mówię, iż gęba muszkietu A ma być uncyj 2 jego kula, to jest, z każdego funtu ołowu ma się formować kul 8, i mianowany funt przyjdzie być uncyj 16, albo łotów 32. I jego długość rury AB ma mieć gąb 64. Grubość u komory, kędy jest zapał B, ma być pół gęby od każdy strony duszy. Ta jest najlepsza proporcyja,, która ma się używać, choć ich wiele, każą robić dłuższy, grubszy, krótszy.”. Z tego wynika, że przy kalibrze 20 mm długość lufy powinna mieć 128 cm, a przy 22 mm 140,8 cm, co już chyba jest lekką przesadą. W późniejszych czasach  Andrzej Maksymilian Fredro radził w swych pismach by „muszkiet … rurę pięć piędzi wzdłuż najmniej mający” czyli około 100-110 cm długości lufy, w zależności jaką długość piędzi przyjmiemy. Musiały mieć też odpowiedni wagomiar, czyli odpowiednik dzisiejszego kalibru. Według zaleceń  autora „Komput Wojska Rzplitej i płacy jego roku 1626 Pruskiego” na „muszkieterów jedno wystrzelenie kładąc funt 1 na 10 nabicia”, a dla „piechoty polskiej kładąc z funtu strzelenia 16”. Z tego wynika, że na jeden strzał z muszkietu potrzebne było 3,2 łuta, czyli taki wagomiar miały mieć muszkiety na kampanię w czasie wojny w Prusach 1626-27r. I jak widać były one mocniejsze od polskich rusznic hajduków. Pani Zofia Stefańska w swoich pracach podaje, że taki wagomiar 3,2 łuta odpowiada 20-22 mm kalibru lufy. Podobny standard w swoich wojskach niderlandzkich wprowadził w 1599 roku Maurycy Orański. Dlatego logiczne się wydaje, że sprowadzane z Niderlandów muszkiety miały właśnie taki kaliber. W Rzeczypospolitej takie duże muszkiety nazywano „kobyłami”, ważyły one około 6,4 do 6,8 kg. Muszkiety typu niemieckiego miały mniejsze kalibry 18-20 mm czyli 1,5 do 2 łutów. Sporo takich muszkietów możemy odnaleźć w zbiorach Muzeum Wojska Polskiego. 

Muszkieter z muszkietem niderlandzkim.

Pod względem wielkości, kalibru i ciężaru możemy je podzielić na trzy podstawowe grupy:

  • najkrótsze i o najmniejszym kalibrze 16-18 mm (1-1,5 łuta wagomiaru kul) długości 137-140 cm, wagi 3,90-6,30 kg
  • średnie, kaliber 17-20 mm (1,5-2 łuty wagomiaru kul), długości 147,4-155 cm, wagi tej samej mniej więcej co poprzednie
  • najdłuższe, kaliber 19,5-22 mm (ok. 2-3,2 łutów wagomiaru kul), długości 156-158 cm, wagi 4,10-6,98 kg
u góry: muszkiet lontowy z Suhl, w tabeli nr 428
u dołu:
"muszkiet kołowy pewny, rurę pięć piędzi wzdłuż najmniej mający"


 
widok panewki muszkietu z Suhl (nr428)