Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tatarzy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tatarzy. Pokaż wszystkie posty

sobota, 24 grudnia 2016

Upominki 24 grudnia 1633 roku

Z okazji Świąt Bożego Narodzenia wszystkiego najlepszego od Rodziny Rejf. Wielu duchowych przeżyć, zgody i spokoju. Wielu wspaniałych upominków od św. Mikołaja
Ode mnie mały upominek w postaci listu Władysława IV do podskarbiego wielkiego koronnego Jana MIKOŁAJA Daniłowicza ;)

"Władysława IV do Jana Mikołaja Daniłowicza (podskarbi wielki koronny), obóz na Bohdanowej Okolicy 24 XII 1633
A iż wiemy, jako są ścisłe natenczas rationes skarbu Rzeczypospolitej i naszego, których nie radzibyśmy nowem wydatkiem bardziej obciążali, kiedy jednak uważamy potrzebę Rzeczypospolitej, jako dla niej zdrowia naszego nie żałujemy, tak i pieniędzy, któremi by się jej bezpieczeństwo zasłoniło, żałować nie możemy. Z omieszkania tak długiego w odprawie posłów tatarskich obawiamy się, o czym nam też wiadomości przychodzą, aby urażone pogaństwo nie chciało państw naszych na przyszły rok wojować, a zwłaszcza jeśliby Abaza pasza chciał dalej co hostile moliri przeciwko państwom naszym. Zaczym zdało się nam posłać też do cara posłańca naszego stwierdzając i tę przyjaźń zaczętą, która posłaniem wojsk po dwakroć do Moskwy oświadczył, i zamysły jego, jeśliby jakie niechętne przeciwko państwom naszym miał rozrywając. Przeto jeśliby zdanie J.W. kasztelana krakowskiego, na które się w tej mierze referujemy, nastąpiło takie, żeby skarbu posłaniec ten mógł mieć prętką odprawę dla prędszego do ordy przybieżenia. A iż pogaństwo to najsnadniej upominkami da się do wszystkiego przywodzić, rozumiemy rzecz być potrzebną, aby się jakie upominki carowi, gałdze i nuradynowi posłało, jako lubo miednice jakie z nalewkami, roztruchany, kubki, bronie jakie, o czym znieś się U.W. z J.W. kasztelanem krakowskimi to , co będzie on rozumiał, weźmi U.W. u kupców na kredyt swój za cztery albo pięć tysięcy, które szczęśliwe będą, gdy niebezpieczeństwa od krajów ruskich stamtąd odwrócą. Nie wątpiemy, że U.W., któremu też na całości krajów ruskich należy, zażyjesz pilnego starania, żeby się tej potrzebie wygodziło."



I tak o to król wrobił podskarbiego Jana MIKOŁAJA Daniłowicza w bycie św. Mikołajem ;) dla Tatarów i kupców.

Jeszcze raz Wszystkiego Najlepszego
w czasie
Świąt Bożego Narodzenia

Życzy


RODZINA REJF

niedziela, 6 grudnia 2015

Die 4 Decembris 1633 - dzień Świętej Barbary

W dzień Świętej Barbary pod Smoleńskiej to się działo:

"Die 4 Decembris

Nasi przez trębacza dali znać Moskwie, iż do tego nie są, aby więźniowie w pole byli wyprowadzeni, jedno z tą kondycyją, żeby i ci, którzy nieodziani będąc od zimna pomrą, za żywych w zamianie poczytani byli, bo ich przedtym czterech pomarło. A przy tym i tego afektu­jąc, aby i komisarze cudzoziemcy na te traktaty wyjachali, a to dlatego, aby się zrozumieć mogło, jeżeli Lessel jachał do Stolice, jako udają. Czata nasza wróciła się, która aż do Wiaźmy chodziła i napadszy na kilka cho­rągwi Moskwy onych rozgromili i kilkunastu bojarów i chorągiew JKM oddali. Ci bojarowie udają, jakoby car nie miał się z tego miejsca kazać ruszać Sejnowi, ale ko­niecznie persewerować, a interea i Manstruka wyprawił co prędzej ludzi zbierać i w Stolicy, i w Możajsku, i na inszych miejscach na ochotnika wołać. Ciż powiedzieli, iż 300 wozów wyprawiono było z muni cyją wojenną i żywnością do Sejna, ale dowiedziawszy się, iż przejazd od naszych niebezpieczny, wrócili się i do Białej to deponowali. Taż czata referowała, że wszędy z derewni ludzie pozbiegali do zamków, że nikogo prorsus nie wi­dać. Moskwy po południu wyszło było więcej niż 200 za most, który rekognoskowali albo przypatrowali się temu miejscu, gdzie naszy ostrożek usypali między Dziewicą a Makalińskie [go] Górą, potym nazad wróci­li się. Poseł tatarski wziął odprawę od JKM tamże, gdzie pierwej miał audiencyją przez jm. ks. kanclerza [Jakuba Zadzika] w ten sens, aby carowi Dziambekgerejowi za chęci oświadczenie i wojska przeciw nieprzyjacielowi Moskwicinowi po dwakroć posłanie podziękował. Tak­że aby żądał będzie-li tego potrzeba, aby dalszą jeszcze w tej mierze chęć z wojskiem swym pokazał, za co JKM też jemu przyjaźń swą i chęć przyjacielską ofiarował. Aby także oznajmił, iż wielki poseł z upominkami już dotychczas w drodze, toż i posłowi od sułtana Gałgi i nuradina powiedzieć poruczono, mianowicie żądając, aby statecznej przyjaźni między KJM a carem prze­strzegali i przyjaciołom JKM przyjacielem, a nieprzyja­ciołom nieprzyjacielem się stawili. A na ostatek do sza­ty JKM pocałowania przypuszczeni, po którym suplikowali o trzech więźniów Tatarzynów, których JKM pozwolić raczył."

Do patronki, a w zasadzie do artylerzystów wrócę 6 stycznia w Święto Trzech Króli.


Św. Barbara - opiekunka artylerzystów.
Rycina z Praxis ręczna działa Andrzeja dell'Aquy

środa, 4 grudnia 2013

die 30 novembris 1633 et die 4 decembris 1633 - Poseł tatarski audiencyją miał, (...) około których regimenty piesze w sprawie stały.



Poseł tatarski rozmawia z królem Władysłąwem IV

30 Novembris

 Z Diariusza Smoleńskiego
"Audiencyja dana posłowi tatarskiemu w namiecie po obiedzie."

"Poseł tatarski audiencyją miał u KJM pod namiotami, około których regimenty piesze w sprawie stały, listy oddawał od chana, chęć i przjaźń oświadczał, i jako na znak tej i na powinszowanie szczęśliwego panowania pierwszego posła wysłał był przed tym, o którego odprawę prędką prosił, także jako przeciwko Moskwie posłał był pierwej 80 000, a potym 100 000 wojska przypomniał i dalej jeszcze nieprzyjaciela tego JKMci pomagać obiecuje i wszystkim przyjaciołom jego przyjacielem być, a nieprzyjaciołom nieprzyjacielem. Odpowiedział im na to jm. ksiądz kanclerz, iż KJM wdzięcznie to oświadczenie chęci pana jego i dalsze obiecowanie przyjmować, swoje także jemu ofiarować raczy."

Poseł tatarski wysłany przez Dżanibeka II oczywiście bardzo się przechwalał. Granice moskiewskie najechało w 1632 roku 20 000 ordyńców, a rok później trochę więcej powiódł carewicz Mubarek Gerej, łupiąc południowe ziemię państwa Moskiewskiego. Była to dosyć duża przysługa dla walczącej Rzeczypospolitej, jednak nie wszyscy ordyńcy sprzyjali Rzeczypospolitej. W czerwcu 1633 roku Orda Nogajska najechała południowe kresy Rzeczypospolitej. Wtargnęli oni na Podole i łupili kraj. Hetman Koniecpolski zebrawszy siły dogonił tatarskich rabusiów i w bitwie pod Sasowym Rogiem wojska kwarciane pokonały wroga uwalniając cały jasyr i odzyskując łupy, konie i bydło. W czasie gdy pod koniec października Władysław IV zamykał Szeina w obozie pod Smoleńskiem, następna wyprawa Tatarów uderzyła na Podole. I znowu Nogaje pod wodzą synów Kantymira sprzymierzeni z Abazy Paszą, nic nie wskórawszy pod bronionym Kamieńcem, wycofali się jak niepyszni za Dniestr. Miało to miejsce w dniach 21-22 października 1633 roku.

Ciekawy jest opis "około których regimenty piesze w sprawie stały". Na plafonie z pałacu Biskupów w Kielcach, jest namalowana ta scena. Widać tam pięknie uszykowane wojska a wśród nich prawdopodobnie Gwardię Pieszą Jego Królewskiej Mości. Stoi ona za Chorągwią Husarską Króla Jmci. Na pierwszym planie oddziału stoi chorąży, dalej dobosz z bębnem w strefy w barwach króla czyli  biały, żółty, czerwony i niebieski. Stoi też oficer w hełmie ze strusimi piórami czerwono niebieskimi a za nim muszkieter. W tle za pierwszym szeregiem stoi reszta żołnierzy. W tle za cąłym obrazem stoi okazały namiot też w barwach króla, być może ten, który występuje w opisach.

Regiment Gwardii Pieszej JKM



tak też audiencję opisuje Albrycht Stanisław Radziwiłł kanclerz litewski:

"Król w obecności senatorów wysłuchał poselstwa tatarskiego. Treścią poselstwa było odnowienie ofiarowanej przyjaźni; chwalili się że jej dowiedli w lecie przeciwko Moskwie, łupiąc kraj. Wojsko i teraz jest gotowe, deklarując się, że wstępując w ślady swych poprzedników będzie przyjacielem przyjaciół króla, a wrogiem wrogów. Wręczyli także kilka listów. Posłów było trzech. Kanclerz odpowiedział: J. K. M. wyraża wdzięczność chanowi, który żywi niezachwianą chęć trwania w sąsiedzkiej przyjaźni i przyrzeka oddać w służbę Majestatu swoje wojsko. J. K. M. odpowiada tym samym afektem i pragnie, by chan był pewny jego królewskiej przyjaźni i życzliwości. Odpowiedź na listy nastąpi po przetłumaczeniu. Przyczyną zwłoki (bowiem posłowie byli przez kilka tygodni zatrzymani w Smoleńsku) i przetrzymania była wieść o wojnie tureckiej. Gdy zaś wszystko uspokoiło się, niech nie wątpią, że możliwie prędko zostali łaskawie dopuszczeni do ucałowania ręki królewskiej i odprawienia poselstwa. Gdy posłowie wyszli, król opuścił namiot wzniesiony na tę uroczystość i powrócił do swego miejsca postoju."

A tak później w dzień św Barbary odprawiono posła tatarskiego:

4 Decembris

W obozie pod Smoleńskiem zwykły dzień na wojaczce schodził ale i inne wydarzenia miały miejsce:
z pamiętnika A. S. Radziwiłła:
"Rotmistrz Piotrowski z wojska litewskiego powrócił ze szczęśliwie przeprowadzonej wycieczki (zwanej czatą). Przyprowadził 200 Moskwy pochwyconych blisko Białej. Tego dnia poseł tatarski wyjechał odprawiony przez króla po otrzymaniu listów."

a w Diariuszu Smoleńskim znajdujemy:
"Poseł tatarski wziął odpawę od JKM tamże, gdzie pierwej miał audiencyją przez jm. ks. kanclerza w ten sens, aby carowi Dziambekgerejowi za chęci oświadczenie i wojska przeciw nieprzyjacielowi Moskwicinowi po dwakroć posłanie podziękował. Także aby żądał będzie-li tego potrzeba, aby dalszą jeszcze w tej mierze chęć z wojskiem swym pokazał, za co JKM też jemu przyjaźń swą i chęć przyjacielską ofiarował. Aby także oznajmił, iż wielki poseł z upominkami już dotychczas w drodze, toż i posłowi od sułtana Gałki i nuradina powiedzieć poruczono, mianowice żądając, aby statecznej przyjaźni między KJM a carem przestrzegali i przyjaciołom JKM przyjacielem, a nieprzyjaciołom nieprzyjacielem się stawili. A na ostatek do szaty JKM pocałowania przypuszczeni, po którym suplikowali o trzech więźniów Tatarzynów, których JKM pozwolić raczył."

czwartek, 14 listopada 2013

Augustii 1632 - Moskwa zbiera siły


Po wielomiesięcznych przygotowaniach wojska moskiewskie w wielkiej sile zebrały się w sierpniu by ruszyć na Rzeczpospolitą.
Car Michał Fiodorowicz wystawił:
Wojska własne moskowskawo stroja:
Piechota - strzelcy których smieta z początku roku podaje na 33 755 ludzi
a w nich było 6 100 strzelców moskiewskich z 12 wyższymi dowódcami i 61 setnikami, z czego w samej stolicy, jako podpora i straż carskiego tronu. pełniło słuzbę 4 500 ludzi z 11 wyższymi dowódcami i 45 setnikami
a reszta ze strzelców gorodowych stacjonujących i pełniących służbę w innych miastach Moskwy
Jazda - złożona z ze szlachty, bojarskije dieti, których smieta oblicza na 24 714 ludzi
kozacy w liczbie 11 471
Tatarzy w liczbie 9 549
oraz 8 000 Tatarów służących w rejonie Ponizowych i sybbirskich grodów
Gwardia moskiewska 2 963 ludzi

w sumie wojska własne moskowskowo stroja liczyły 92 343 ludzi

Do tego nalezy doliczyć wojska cudzoziemskie i na sposób cudzoziemski wyszkolone w liczbie 25 241 ludzi
co razem dawało 123 837 ludzi.

Z całego tego wojska, o którym pisze rosyjski kronikarz "o tom ruskija Istoriki powiestwujut, jako w wielicej Rossii takowo ratnawo strojstwa nie bywało" około 60 000 z końcem sierpnia ruszyło przeciw Rzeczypospolitej zdobywać Smoleńsk i inne pograniczne zamki od Czernichowa do Inflant.
Oporządzenie jeździeckie. Rycina z połowy XVI wieku

Stroje państwa moskiewskiego. XVII wiek.



czwartek, 31 października 2013

die 27 Octobris 1633 - "Castra Cosaccorum" i Tatarzy pod Smoleńskiem


"Z listu p. [Andrzeja] Bujalskiego pisarza kancelaryjej JKM
Po przeszłym pisaniu mym nihil innovatum, tylko że zaporowskie wojsko dziś w nocy stanęło po drugiej stronie Dniepru ex opposito naszego obozu, gdzie zalegli pas do Drohobuża i tak już refugium żadnego nie ma nieprzyjaciel, oprócz mimo Dziewiczą Górę pod armatę naszą, gdzieby im przyszło iść mimo piechoty naszej. Trzy tysiące i dział 12, które są na górę zawiedzione i z nich obóz nieprzyjacielski przez Dniepr strychują i macają, tak że wczora między nogi Sejnowi kula padła, o czym przedawczykowie Anglikowie dali sprawę. Mosty dwa od naszego obozu do Kozaków stanęły, jeden na płtach, drugi na łodziach. Poseł tatarski przyjechał do obozu. Dostano w tym tygodniu dwu bojarów znacznych i Tatarzy na krzczonego, który był przy obersteru Lesli, i naleziono przy nim kilkanaście kluczyków od szkatuły Leslowej, także i szancmistrza Zaporowscy podpadszy pod ostróg dostali Olendra. Taka wieść u Moskwy, że nam 20 000 Tatarów na pomoc idzie. Teraz przysłali trębacza na [roz]gowor albo traktaty, prosić o więźnie albo podobno najbarziej, aby się jako wyśliznęli będąc ściśnieni, a o działa im idzie, których 60 mają przy sobie, a 5 burzących, które Smoleńska do ostroga to sprowadzili piechocie po półtorasta rubli od każdego zapłaciwszy, co sprowadzili. Prochów snadź mają 1000 beczek, knotów na cały rok, także i żywności ma Sejn dosyć, ale tu głodny ze swemi trzyma się w obozie przy ostrogu Sejnowym, a najbarziej dla koni. Datum z Okoliczy Bohdanowej die 27 Octobris 1633."

Po ciężkich walkach o Żaworonkowe Wzgórza, Król postanowił zamknąć siły Szeina. Jednym z elementów tego planu było przerzucenie przez Smoleńsk na drugi brzeg Dniepru Kozaków Zaporowskich, przeprowadzenie ich pod nosem głównych sił Moskiewskich i założenie obozu. Ich obóz miał stanąć na południe od obozu królewskiego, obok umocnionego obozu Arciszewskiego, i zamknąć siłom moskiewskim drogę do Moskwy.  Na rycinie Hondiusa, którą zamieściłem powyżej widać tylko jeden most przerzucony przez Dniepr. Według opisów było ich dwa . Łączyły one główny obóz polski z przedmościem obsadzonym przez regimentu Arciszewskiego,  obozem  Kozackim i redutą kompanii Platera. Według Wacława Lipińskiego tratwy (płty) pod jeden z tych mostów zdobył na Moskwicinach Regiment Gwardii Pieszej pod dowództwem pułkownika Rosena.
O Tatarach napiszę za miesiąc.

plan "Castra Cosaccorum Saporoviorum"